czwartek, 3 lipca 2014

1. When I grow up I want to be...



Pisane nie do końca na poważnie ;)) 
Nie bijcie za błędy i KOMENTUJCIE po przeczytaniu xx 



***

To był kolejny szary dzień w Newark. Spędziłem go w szkole, w monopolowym i szlajając się jak zwykle z Andy’m. Andy jest moim najlepszym przyjacielem. Bez niego to jak bez ręki. Poważnie, to skręta przyniesie, to piwo poda. Kocham gościa. Na koniec tego pięknego dzionka leżałem całkiem nagi w łóżku i rozmyślałem nad sensem życia. Za rok kończę szkołę i nie wiem co dalej począć. Pójść na studia czy tak jak obiecałem Andy’emu, zamieszkać z nim i kilkoma typkami a potem handlować dragami za marne pieniądze. Marne, bo ich towar najlepszy nie jest. Przekręciłem się na drugi bok i włożyłem rękę pod poduszkę żeby się schłodzić. Westchnąłem. Nie chcę tak żyć. W gruncie rzeczy jestem porządnym chłopakiem. Ambitnym, jak to mówi moja mama. Z ocenami najgorzej nie jest, zbyt często nie opuszczam szkoły. Mam jednak inny problem. Samotność. Doskwierająca mi na każdym kroku. W życiu miałem tylko jedną dziewczynę, Rebekah. Lubiłem ją, wręcz adorowałem. Chodziliśmy za rączki jak każda przykładna para i przyprawialiśmy ludzi o mdłości liżąc się w miejscach publicznych. Głównie z jej inicjatywy. Kupowałem jej kwiaty, ubrania, kosmetyki. Ona odwdzięczała się jedynie tym, że była. Nie przeszkadzał jej mój oryginalny wygląd. Mówiąc oryginalny mam namyśli to, że na co dzień ubieram się w dość ciemnych barwach, przekułem kilka miejsc  i zaprzyjaźniłem się z tatuażystą co widoczne jest głównie na moim ramieniu. Moja dziewczyna również wyróżniała się z tłumu. Długie do pasa ciemne włosy wiązała zwykle w dwa warkocze. Nosiła glany i poprzecierane szorty z którymi prawie się nie rozstawała. To cała Rebekah. Czasem za nią tęsknię. 
Mając dość rozmyślania o byłej która wyprowadziła się na Florydę, zmieniła numer i wyśmiała mnie na forum publicznym wyciągając na światło dzienne nasze prywatne sprawy, wyczołgałem się z łóżka i ubrany w bokserki poszedłem do kuchni się napić. Na kanapie zastałem ojca który chyba właśnie skończył oglądać mecz. Przeszedłem przez salon i gdy w końcu doszedłem do kuchni zza rogu wyskoczyła moja matka. 

-Nie śpisz Frankie? –zapytała opierając się ręką o ścianę.
-Nie jestem specjalnie zmęczony, mamo. – wywróciłem oczyma i zacząłem penetrować lodówkę.
-Jutro szkoła więc gdy już się najesz i napijesz od razu maszeruj do łóżka!
-Mamo… jestem już prawie dorosły. Mogę sam dbać o takie sprawy. –zacząłem kierować się w stronę wyjścia z puszką coli w ręku i lodem na patyku w ustach.
-Synku… skoro jesteś już taki dorosły, to może w końcu zaczniesz ubierać się jak człowiek?
Wyjąłem lód z ust i spojrzałem na nią.
-To znaczy?
-Matka chciała powiedzieć, żebyś przestał ubierać się jak pedał. Skończył malować i zrobił coś z włosami – ojciec niespodziewanie podniósł się z kanapy i w trybie natychmiastowym znalazł tuż za moją rodzicielką.
-Ty znowu swoje?! –zapytałem z wyrzutem chcąc jak najszybciej znaleźć się w swojej samotni na piętrze.
-Nie wiem jakim cudem matka zgodziła się na te twoje ‘rysunki’ na ciele, ale ja do tego wszystkiego nie zamierzam przykładać ręki. Wychowałem mężczyznę a nie ciotę!
-Kochanie, proszę… - szepnęła do ojca moja matka, łapiąc go za rękaw i odciągając dalej.
Przewróciłem oczyma i z topniejącym lodem oraz bezalkoholowym napojem udałem się do mojego pokoju. Nareszcie! Kompletnie straciłem apetyt ale żeby nie marnować jedzenia, dokończyłem tego zasranego loda. Pedał. Mój ojciec nie zna innych określeń?! Każdy, kto mu się nie podoba od razu nazywany jest pedałem. Własnego syna obraża. Nie, żebym miał coś do homoseksualistów ale to określenie jest obelgą raczej dla każdego. Była już prawie północ więc opuściłem rolety i rozścieliłem łóżko. Czas oderwać się od tego świata– pomyślałem. Śniąc zapomnę o upokorzeniu, samotności i tym całym gównie w które się wpakowałem. Zapomnę o rodzicach którzy kompletnie mnie nie wspierają i nie pozwalają być sobą. Czy mój wygląd ma od razu określać orientacje? Moim zdaniem nie ale rodzice czy rówieśnicy raczej by polemizowali.  

Po wypiciu puszki mojego ulubionego napoju poczułem nagłą potrzebę fizjologiczną. Niezłym trafem łazienkę mam tylko na dole a z tego co wiem, rodzice nadal tam siedzą. Albo zaryzykuję konfrontację albo będę musiał szczać przez okno. Wybrałem pierwszą opcję. Będąc już na schodach usłyszałem szepty dochodzące z salonu. Na palcach zszedłem na dół i przemknąłem przez ciemny korytarz. Stąd szepty były bardziej słyszalne, więc zatrzymałem się za ścianą i zacząłem słuchać.
-Odpowiadamy za niego! Christian i cała ta cholerna rodzina Petersów do których co weekend chodzimy na grilla, oni wszyscy plotkują o naszym synu!
-Co cię obchodzą plotki.. .kochanie, to nasz syn. Nie możemy sugerować się opinią jakiegoś tam marnego adwokata i jego durnych znajomych. –matka westchnęła zrezygnowana.
Zbliżyłem się do drzwi za którymi odbywała się żywa dyskusja na mój temat. Jak podejrzewałem!
-Miał dziewczynę, widać jak ją lubił. – matka dalej mnie broniła.
-To nie ma znaczenia! Ubiera się jak pedał, zachowuje jak pedał… co jest z nim kurwa nie tak?!
-Co w twoim przekonaniu znaczy ‘zachowywać się jak pedał’?
-Nie widzisz tego bo jesteś kobietą. Dla mnie wszystko jest jasne… Na całe dnie znika z tym swoim Andy’m i nie wiadomo co oni tam robią! Ja ci mówię!
-Przynajmniej się uczy!
-Niech znajdzie dziewczynę i pokaże się z nią na dzielnicy, to może dadzą nam spokój…
-Więc chodzi tylko o twój wizerunek?
Nie mogłem tego dalej słuchać. Odlałem się i po powrocie zakopałem pod kołdrą próbując jakoś o tym nie myśleć. Nie jestem pieprzonym gejem. Nie byłem i nie będę. Swojego czasu naoglądałem się filmów pornograficznych i stąd moje wygórowane oczekiwania. Dlatego nie mogę znaleźć sobie laski. Na pewno o to chodzi…

1 komentarz:

  1. Piszesz ciekawie. Do tego nie wsadziłaś (jeszcze) siebie w opowiadanie, co mam nadzieje nie stanie się, bo mam dość czytania kolejnych ff gdzie niewyžyte dziewczynki nagle spotykają swojego idola a potem żyją długo i szczęśliwie albo ff zostaje porzucony w połowie i nie dzieje się nic.
    Masz dobry styl, postać zachowuje się jak nastolatek, co widać i słuchać. Ciężko czasami jest "zmusić" swoje postacie do zachowywania się na tyle lat na ile mają.
    Lubie gejowskie ff i będę czytać i komentować.

    OdpowiedzUsuń